loading

Co z uchwałą Sądu Najwyższego ws. kredytów CHF?


Tak promowana uchwała SN, o której słyszał każdy „frankowicz” nadal nie została podjęta. Co się dzieje w sprawie uchwały SN? Jakie kroki powinni obrać kredytobiorcy?

 

Jak powstał pomysł na wydanie uchwały SN?

W styczniu b.r. Pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska wystąpiła z wnioskiem o rozstrzygnięcie wątpliwości dotyczących sporów kredytobiorców z bankami w sprawie tzw. kredytów „frankowych”. Do całego składu Izby Cywilnej, która składa się z 28 sędziów, trafiło 6 pytań. Odpowiedź na nie ma zostać podjęta w formie uchwały i ma za zadanie rozwiać rozbieżności w wykładni przepisów prawa w orzecznictwie SN i sądów powszechnych w całym kraju. Uchwała ta ma mieć moc zasady prawnej.

Jakie pytania mają rozwiać rozbieżności w orzecznictwie w sprawach „frankowych” i co sądzimy o nich my, prawnicy?

  1. Czy w razie uznania, że postanowienie umowy kredytu indeksowanego lub denominowanego odnoszące się do sposobu określania kursu waluty obcej stanowi niedozwolone postanowienie umowne i nie wiąże konsumenta, możliwe jest przyjęcie, że miejsce tego postanowienia zajmuje inny sposób określenia kursu waluty obcej wynikający z przepisów prawa lub zwyczajów? 

Na to pytanie odpowiedź znajdujemy chociażby w wyroku Trybunału unijnego. Nie można uzupełnić luki po klauzulach abuzywnych, czyli niedozwolonych postanowieniach umownych. Doprowadza to do unieważnienia umowy kredytowej, chyba że skutki nieważności byłyby dla konsumenta rażąco niekorzystne. W takiej sytuacji TSUE dopuszcza możliwość uzupełnienia luki w umowie, ale wyłącznie przepisem dyspozytywnym.

  1. Czy w razie niemożliwości ustalenia wiążącego strony kursu waluty obcej w umowie kredytu indeksowanego do takiej waluty umowa może wiązać strony w pozostałym zakresie?
  2. Czy w razie niemożliwości ustalenia wiążącego strony kursu waluty obcej w umowie kredytu denominowanego w walucie obcej umowa ta może wiązać strony w pozostałym zakresie?

Powyższe dwa pytania dadzą nam jednoznaczną odpowiedź na to, co należy zrobić z umową kredytową: „odfrankowić”, czy może unieważnić. Odpowiedź ta rozwieje wątpliwości co do tego, jak należy rozstrzygnąć spór z bankiem w przypadku kredytów denominowanych (czyli kredytów np. PKO BP, BPH, Deutsche Bank, Fortis i inne) i kredytów indeksowanych (umowy kredytowe np. Getin Bank, dawny BreBank, GeMoney, czy też KredytBank i inne).

  1. Czy w przypadku nieważności lub bezskuteczności umowy kredytowej, w wykonaniu której bank wypłacił kredytobiorcy całość lub część kwoty kredytu, a kredytobiorca dokonywał spłat kredytu, powstają odrębne roszczenia z tytułu nienależnego świadczenia na rzecz każdej ze stron, czy też powstaje jedynie jedno roszczenie, równe różnicy spełnionych świadczeń, na rzecz tej strony, której łączne świadczenie miało wyższą wysokość?

Pytanie to dotyczy teorii salda i teorii dwóch kondykcji, czyli sposobu rozliczenia się kredytobiorcy i banku. Odpowiedź na nie pojawiła się w uchwale Sądu Najwyższego III CPZ 11/20 z 16 lutego 2021 r., czyli już po zadaniu pytań przez Prezes Manowską. SN jednoznacznie wypowiedział się za teorią dwóch kondykcji.

Teoria dwóch kondykcji to nic innego jak dwa osobne roszczenia o zwrot świadczenia nienależnego, które przysługują kredytobiorcy i bankowi. Kredytobiorca żądać może zwrotu wszystkich wpłaconych kwot na rzecz banku z tytułu umowy kredytu frankowego, a bank może wystąpić z osobnym roszczeniem o zwrot wypłaconego kapitału.

Teoria salda to rozliczenie stron według salda. Jeżeli kredytobiorca spłacił mniej niż pożyczył od banku, nie może się domagać skutecznie zwrotu dotychczas zapłaconych rat kredytowych. Analogicznie jeśli spłacił więcej, ma on możliwość ubiegać się o zwrot świadczenia.

  1. Czy w przypadku nieważności lub bezskuteczności umowy kredytowej z powodu niedozwolonego charakteru niektórych jej postanowień, bieg przedawnienia roszczenia banku o zwrot kwot wypłaconych z tytułu kredytu rozpoczyna się od chwili ich wypłaty?

Bieg przedawnienia od długiego czasu budzi kontrowersje. Zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego biegnie on od spełnienia świadczenia, czyli wypłaty kredytu przez bank, co by oznaczało że bankom roszczenia się przedawniły. Prof. Ewa Łętowska uważa, że bieg przedawnienia roszczeń liczony powinien być od wyroku, ostatnio zaś Sąd Najwyższy zasugerował moment, w którym bank otrzymał oświadczenie kredytobiorcy o braku zgody na stosowanie tzw. klauzul abuzywnych.

  1. Czy, jeżeli w przypadku nieważności lub bezskuteczności umowy kredytowej którejkolwiek ze stron przysługuje roszczenie o zwrot świadczenia spełnionego w wykonaniu takiej umowy, strona ta może również żądać wynagrodzenia z tytułu korzystania z jej środków pieniężnych przez drugą stronę?

Pytanie bardzo często zadawane przez kredytobiorców „frankowych”. Według nas wynagrodzenie dla banku za korzystanie z jego kapitału po stwierdzeniu nieważności umowy kredytowej jest bezpodstawne, ponieważ tego rodzaju roszczenie nie znajduje uzasadnienia w polskim porządku prawnym. Nie ulega wątpliwości, że banki nie mają podstawy prawnej do pozywania kredytobiorców za korzystanie z kapitału po unieważnieniu przez sąd umowy kredytowej. Banki uważają oczywiście inaczej i informują, że pozwy takie będą się pojawiać, pomimo tego że nie są one w stanie jednoznacznie wskazać podstawy dochodzenia wynagrodzenia za korzystanie z kapitału przez kredytobiorców oraz sposobu jego wyliczenia. Odpowiedź na to pytanie z pewnością ułatwi postępowania „frankowe” na przyszłość i powstanie dzięki temu spójna koncepcja rozstrzygania spraw frankowych.

Kiedy zostanie wydana ta słynna uchwała SN?

Termin posiedzenia wyznaczony był na 25 marca. Został przesunięty z powodu choroby Pierwszej Prezes M.Manowskiej, bez której uchwały Izba nie mogłaby podjąć. Kwietniowy termin został przesunięty z powodu obostrzeń w kraju, a ostatecznie w dniu 11 maja 2021 r. sędziowie zebrali się w budynku sądu, aby wydać uchwałę! Po nieudolnym alarmie bombowym i opóźnieniu rozpoczęcia posiedzenia o 3h, Sędziowie Izby Cywilnej zasiedli na Sali rozpraw, aby odpowiedzieć na pytania.

Po pięciu godzinach obrad mieliśmy możliwość wysłuchania komunikatu Rzecznika prasowego Sądu Najwyższego o decyzji ws. uchwały, która… niemiło nas zaskoczyła. Izba uchwały nie podjęła, a wydała postanowienie o zasięgnięciu opinii w sprawie kredytów „frankowych” 5 podmiotów: Rzecznika Praw Obywatelskich, Rzecznika Finansowego, Rzecznika Praw Dziecka, Komisji Nadzoru Finansowego oraz Prezesa Narodowego Banku Polskiego. Brakuje natomiast skierowanie zapytania do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, którego głównym zadaniem jest walka z nieuczciwym postępowaniem, w tym klauzulami abuzywnymi stosowanych przez przedsiębiorców w umowach z konsumentami.

W/w organy mają 30 dni na zajęcie stanowiska w sprawie. Jednak nowego terminu posiedzenia sędziów Izby Cywilnej SN brak.

Czego możemy się spodziewać w opiniach w/w organów?

Stanowisko w sprawie kredytów „frankowych” Rzecznika Praw Obywatelskich oraz Rzecznika Finansowego już znamy. Jest ono bardzo korzystne dla kredytobiorców, oczywiście nieprzychylne bankom. O opinię tych podmiotów się nie martwimy, gdyż z pewnością będą one sprzyjały konsumentom, posiadaczom kredytów CHF.

Dziwi nas skierowanie zapytania do Prezesa Narodowego Banku Polskiego oraz Komisji Nadzoru Finansowego. Podmioty te wydadzą z pewnością opinię pochlebiającą bankom, albowiem opartą na rachunku ekonomicznym, a nie analizie przepisów prawnych. Jednak zdaje się, że uchwała SN powinna zawierać opinie uwzględniające przepisy prawa. W kompetencji SN nie jest wydawanie jakichkolwiek opinii na podstawie aspektów ekonomicznych, a działanie w oparciu o przepisy prawa, których w opiniach Prezesa NBP i KNF raczej nie przeczytamy.

Zadziwiające jest skierowanie zapytania do Rzecznika Praw Dziecka. Nie jest to podmiot, który w nawet najmniejszym stopniu zajmuje się sprawami kredytów frankowych. Według nas stanowisko RPD będzie wskazywać na to, że nie ma on zdania na ten temat.

Uchwały nie ma, kredyty frankowe są… Co dalej?

Zanim pojawiła się informacja o pytaniach prawnych skierowanych przez Pierwszą Prezes Sądu Najwyższego Małgorzatę Manowską, sądy rejonowe, okręgowe i apelacyjne w całym kraju wydawały korzystne wyroki dla Frankowiczów. Część sędziów zdecydowała się na zawieszenie postępowania do czasu wydania tej uchwały, jednak po trzykrotnej zmianie terminu postępowania są wznawiane z uwagi na brak wiary w wydanie tej uchwały. Zarówno my, prawnicy, jak i Sędziowie orzekający w sprawach kredytów CHF mamy wątpliwości czy uchwała zostanie wydana, a jeśli jest cień szansy na taki ruch ze strony SN, to nadal pozostaje pytanie „KIEDY?”.

Czekać, czy pozywać?

Sędziowie wznawiają zawieszone wcześniej postępowania, wydają wyroki w sprawach frankowych, banki przegrywają praktycznie każdego dnia. Przepisy prawa, dotychczasowe orzecznictwo jest wystarczające do tego, aby wejść w spór z bankiem. Wygrane z bankami hurtowo zaczęły się pojawiać po wyroku Trybunału unijnego z 2019 roku, przed pojawieniem się pytań do Izby Cywilnej SN sądy orzekały w ponad 90% na korzyść kredytobiorców, a najważniejszym argumentem jest fakt, że nikt i nic nie rozwiąże sytuacji Frankowiczów, tylko indywidualny pozew i wyrok ze wskazaniem unieważnienia/odfrankowienia umowy kredytowej.

Nastroje związane z uchwałą Sądu Najwyższego są bardzo różne. Dla banków odroczenie terminu podjęcia uchwały jest bardzo korzystne, ponieważ każdy miesiąc zwłoki SN jest kolejnym miesiącem zysku dla banków w postaci spłacanych rat przez kredytobiorców. Banki mogą też dalej uprawiać marketing, o którym można powiedzieć że jest nieuczciwy, tj. informacje wyłącznie o wygranych banków, przekazywanie informacji o pozwach ze strony banku za korzystanie przez kredytobiorców z ich kapitału itd. Natomiast skierowanie zapytania do instytucji ekonomicznych nie znajduje żadnego logicznego uzasadnienia tej decyzji. Jest to wyłącznie odwlekanie wydania tej uchwały, co jest korzyścią dla banków.

AktualnościDo przeczytania

Sylwester KasprzewskiAuthor posts

Sylwester Kasprzewski

Członek Forum Prawników Finansowych skupiających radców prawnych i adwokatów z całej Polski specjalizujących się w sporach z bankami w spawach kredytów „frankowych”, obligacji korporacyjnych, polisolokat. Aktywny członek Stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu, członek Rady Fundacji Pomocy Prawnej GRYF oraz członek i współtwórca kilku szczecińskich organizacji. Od kilku lat związany z ochroną praw konsumenta, prawem bankowym i relacji na linii przedsiębiorca – konsument. Posiada szeroką wiedzę z zakresu produktów finansowych oferowanym konsumentom na polskim rynku, ochrony praw konsumentów. Na swoim koncie ma wygrane sprawy tzw. kredytów „frankowych”, polisolokat, podmiotami zajmującymi się skupem wierzytelnościami. Pomaga chronić majątek i stawiać na nogi dłużników. Zajmuje się na skalę ogólnopolską sprawami tzw. „frankowiczów”. Współpracuje z osobami inwestującymi w zakup nieruchomości, a także osobami prowadzącymi lokalne działalności gospodarcze. Posiada doświadczenie w prowadzeniu szkoleń i wystąpieniach eksperckich w zakresie spraw prowadzonych w Kancelarii.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *